You’re
behind the wall of the eyelids
I spoken to you
in silence
Tendresse…
doświadczanie świata we wszystkich jego przejawach
-
fot. A.Bober
Behind the screen of lashes
in the melancholy apple of the eye
they are hidingsupported on the elbows
sticking with longings
a delicate
sparkly tatters of memoriesMrsDalloway
fot. A.Bober
Za parawanem rzęs
w melancholii źrenicy
wsparte na łokciach
oblepione tęsknotami
kryją się
delikatne
roziskrzone
strzępy wspomnień
MrsDalloway
-
Zawsze!
Właśnie tam, gdzie za oknami promienie słońca tulą się do zimnych tafli okien, gdzie unosi się zapach cynamonu, a czas miarowo odmierza tylko bicie serc. Wśród gałązek pachnącej bazylii, rozmarynu, i mięty na niewielkim okrągłym stole stoją dwie filiżanki z parującą, ciepłą herbatą. Kobiety siedzą obok siebie, głowa jednej z nich spoczywa na ramieniu drugiej.
Patrzy na jej skupioną twarz i dłonie, które z taką troską dotykają kolejnych stron książki. Nieobecna, jakby obce światy przebiegały przed jej oczami. Siada czasami naprzeciwko niej i długo patrzy, wsłuchana w szelest kartek, uśmiechając się nieśmiało.
Ich twarze oświetla snop światła wpadający przez wąską szparę niedomkniętych drzwi. Ciszę osładza ciepły, nostalgiczny głos Cheta Baker’a śpiewającego ‘my Funny Valentine’.
Na jednej ze ścian wisi kilka starych fotografii. Za każdym razem, gdy patrzą na nie, odwracają twarze ku sobie i uśmiechają się do siebie łagodnie. Pamiętają przecież każdą z minionych chwil, chociaż ich dłonie są dzisiaj kruche, a palce przeczą młodzieńczej zwinności. W tych dłoniach pełnych wyżłobień, pokrytych naskórkiem cieniutkim jak papier, kryje się historia ich życia…
Wciąż powierzają sobie niecierpliwe myśli, bez zbędnej kalkulacji, bez dobierania słów i gestów, zatracając poczucie czasu, jakby łączyło je uczucie wzajemnej przenikalności, ubrane we wszystkie możliwe kolory jesieni.
MrsDalloway
-
in the poisonous buzz in the rustle of grasses in the clumsy wings of a bee love lives dressed in kisses like a tree in raindrops I am growing and when I am thinking of you it is like having a butterfly flutter in the hand trapped and blind and the time poised to jump is behind me holding a blade of grass in its whiskers a today's day H. Poświatowskafot. A. Bober
You are here, I am there…
fot. A.Bober
-
-
-
-
fot. A. Bober
“ Budowałem tę miłość w sobie, jak kościół, z wszystkiego, na co mnie stać i nie stać, z woli swojej i ze swojej niemocy, z pragnienia i bezradności, z wiedzy i niewiedzy, z niepewności, lęku, cierpienia, z samolubstwa, z wszystkiego, czego mogłem się tylko w sobie domyślić, aż po granice czucia, że to jeszcze ja.”
— Wiesław Myśliwski / Pałac
there… I will wait for you
“ Nigdy nie przyszło mi do głowy, że nieobecność może zajmować tyle miejsca, znacznie więcej niż obecność. ”
— Ana Maria Matute
-
Zajadam z zachwytem
Swoją kromkę szczęścia.
Śpiąc nawet
Trzymam ją mocno w ręku.(Z twoimi rękami na szyi)
A. Świrszczyńska
fot.A. Bober
Penetrujemy przestrzenie: dotykamy, chwytamy, obejmujemy – szukamy niezmienionych krajobrazów. Z tęsknoty, czułości do natury….
A może to jakaś drzemiąca w nas melancholia… Wkraczamy jak zdobywcy, mając nadzieję, że przed nami nikogo tu nie było.
I pragniemy stanąć oniemiali w zachwycie, nie mogąc wyszeptać ni słowa. Patrzeć na to co zachwyca w onym cudzie migotania promieni słońca… I trwać nieporuszenie, zastygnąć, zamilknąć, a potem roześmiać się w duchu na cały głos. Naiwnie, choć przez chwilę, chcemy poczuć tę dzikość, spiętrzenie zapachów, usłyszeć pomrukujące, rozszeptane drzewa, trzask łamanych pod stopami gałęzi i szelest liści, by na koniec zanurzyć w niej ręce i duszę.
It is home for us.
Waiting for you to embrace me.
-
-
















