Miałam odwyk od pisania, prawie roczny. Zgubiłam inspirację w prozie życia i zmęczeniu. Ale nie będę płakać nad tym mlekiem, bo nie ma czegoś takiego jak czas stracony/zmarnowany. W końcu miałam okazję pielęgnować w sobie cnoty niewieście. Skromnie, w prywatności zacisza domowego, pracowałam jak mróweczka, sumiennie wypełniałam obowiązki domowe i opiekuńcze. Czyli siedziałam w domu. No może czasem dawałam w szyję, ale to rzadko, bo dobiegają końca lata dwudzieste mojego życia, przez co kac jest coraz bardziej uciążliwy… Czytaj dalej
Walerianowe sny
Śnię walerianowe sny licząc krople deszczu wspomnień z czarnej chmury Drżę pod ciężkimi powiekami milcząc zapominam myśli utracone nacierają kaskadami Tkwię zmartwiała zawieszona między oddechami
Doświadczenie czytelnicze -„Wichrowe Wzgórza”
Po długiej absencji i zaniku pomysłów twórczych, powracam z krótkim wpisem. Wpis jest sponsorowany przez moją obawę przed zniknięciem ze świadomości czytelników bloga.

W związku z tym, że z głowy uciekły mi wszystkie ciekawe słowa, postanowiłam sięgnąć po ambitną literaturę. Liczyłam, że wpłynie ona jakoś na moją pisarską kondycję. Wybór padł na „Wichrowe Wzgórza” Emily Bronte. Jest to pozycja, po którą nie sięgnęłabym w innych okolicznościach. Można powiedzieć, że jest to objaw swego rodzaju desperacji i rozpaczy z mojej strony. Czytaj dalej
Stop Dżenderowi!
Kobieta jest kobietą, a mężczyzna mężczyzną. Żadne transdżendery. Oczywistym jest, że kobieta powinna nosić sukienki, a mężczyzna spodnie. Powiedział ksiądz, dłonią wygładzając swoją sutannę.
Jesień w warzywniku
Między promieniami słońca
Ziemia jak kot
wygrzewa się w słońcu
Leniwie mruczy konarami
karmiąc się promieniami
wędrującej za dnia gwiazdy Czytaj dalej
Z dziennika Malkontenta #4
Rzeczpospolita Polska, państwo dumne, z dumnym narodem w zagrodzie. Rzeczpospolita, potęga nie jakiś zwykły kraj. Polska, majestat w jednym słowie.
Tak sobie dumam nad zajebistością naszego kraju i nas Polaków. W sumie nie mamy sobie nic do zarzucenia. Szukam jakichś wad, uchybień człowieczeństwa i nic nie znajduję. Czytaj dalej
zapach wspomnień
w pokoju bez drzwi
nasłuchuję szumu deszczu
każda kropla pachnie
wspomnieniami z innych dni Czytaj dalej
Z dziennika Malkontenta #3
Demokracja jest przereklamowana.
Gdzieś usłyszałam, że głosowanie w demokratycznych instytucjach i społeczeństwach jest świętym prawem i obowiązkiem obywateli. Czytaj dalej
Modlitwa
Modlę się do wszystkich nieistniejących bogów, Żebym nigdy nie potrzebowała ich pomocy. Modlę się nie używając słów, Morsem wystukuję szczerych uczuć ciąg I wciąż szukam dróg, By rozerwać mój zaklęty krąg.
Z dziennika Malkontenta #2
Poderżnięcie gardła, jak się okazało, nie musi być śmiertelne w skutkach. Zwłaszcza, gdy akt podrzynania dokonuje się w warunkach szpitalnych. Niestety wówczas mogą zaistnieć inne okoliczności niesprzyjające zdrowotności… Czytaj dalej
Z dziennika Malkontenta #1
Ptak, którego imienia nie znam i poznać nie mam zamiaru, gwiżdże na mnie zza okna. Bo niby wiosna już z nami jest. Wszystko rozkwita i budzi się do spółkowania. Czytaj dalej
gałęzie czereśni się bielą
a ja wciąż czarno to widzę

Na szkle czasu
Jesteśmy
smugą na szkle czasu.
Nieistotni. Czytaj dalej
autokanibalizm
przychodzi nagle ochota, żeby wgryźć się
we własne mięso, rozerwać Czytaj dalej

