Pokazywanie postów oznaczonych etykietą patchworki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą patchworki. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 20 kwietnia 2020

Dolina Bryczy poleca- TUTAJ


Witajcie, Kochani!
Wiecie, że mieszkamy w Dolinie Baryczy,
dlatego na pewno Was nie zdziwi, kiedy znajdziecie nas 

oraz

Oprócz patchworków, prowadzimy także małą agroturystykę,
o której poczytacie 

i na fb ( klik)

I jeszcze kilka wiosennych ujęć z Parku Krajobrazowego
Doliny Baryczy






pozdrowienia :)

więcej o ofercie Doliny Baryczy znajdziecie TUTAJ



sobota, 8 października 2016

Kalejdoskopy, gęsi i łuki


Witam,
na ostatnim dwudniowym kursie szyłyśmy
między innymi
kalejdoskopy trzema technikami.
Tkanina do pierwszego sposobu- ciecia z ośmiu kwadratów
była idealna- wyszło coś pięknego.
Nie mogę się doczekać, kiedy ten quilt zostanie pozszywany i skończony.





Tutaj- całkiem inny deseń, więc i efekt.


Drugiego dnia szyłyśmy "lecące gęsi" metodą PP
oraz z kwadratów metodą bez resztek.








Druga część zajęć to szycie po łuku.


Troszkę pikowania.


Oczywiście, jak zwykle czasu było za mało na robienie zdjęć.
Za każdym razem mam niesamowitą satysfakcję, 
kiedy moje kursantki poznają nową technikę i uszyją coś fajnego.
***
Ja natomiast kończę mój "patchwork z książki"(klik), dopiero, niestety
i zaczynam następny z takich oto tkanin:


Będzie to baaardzo kolorowy kalejdoskop.
:)

pozdrawiam, Ola 



sobota, 1 października 2016

Heksiki 2


Witam porannie:)
Właśnie przygotowuje się do poprowadzenia warsztatów 
z "kalejdoskopów"- 
ale postanowiłam pokazać Wam, co powstało z "heksików".
Taka oto mała forma- podkładka na stół.
Albo zawieszka na ścianę.
Z ręcznie wykończoną lamówką,


A tutaj- tradycyjny sposób zszywania tak małych heksagonów
- ręcznie.
Okazuje się, że to baaardzo przyjemne i wciągające.
Zszywa się po lewej stronie, której nie będzie widać,
więc nie musi być pięknie :)


Prawa strona wygląda tak:


Oczywiście nabierze uroku po wyprasowaniu, 
przepikowaniu i wykończeniu.
A co z tego powstanie?
Jeszcze nie wiem- wciąż doszywam nowe rzędy,
wykorzystując różniaste resztki i ścinki.

***
Pozdrawiam !
Ola

poniedziałek, 25 lipca 2016

Skończone!


Witam,
od soboty trwają u nas wakacyjne warsztaty patchworkowe
po godzinach przekształcające się we wspólne szycie
- co kto chce.
A jeszcze później w nocne szycie.
Zdjęcia z zajęć pokażę następnym razem,
dziś coś, o czym pewnie 
już zapomnieliście.
Ostatni patchwork zaczęty w pracowni 
na Komuny Paryskiej.
Skończyłam go dziś:





Zdjęcia nie oddają uroku tego zestawienia tkanin,
ja- mając ukończony w końcu patchwork w ręku-
jestem zachwycona.

Pozdrawiam, 
O.


wtorek, 17 lutego 2015

Zdrada


Jak wiecie, od zawsze szyłam z tkanin z odzysku,
wyszukiwanych, zbieranych,
hołubionych  jak skarby skrawków.
No chyba, że dla kogoś, 
na zamówienie.
***
Ten patchwork wyżej jest z tkanin nowych.
Jako przykład szycia po łuku, na zajęcia.
Wymiary: 120 x 120 cm.

Ale nie tylko o to chodzi...
W środku jest oryginalne, bawełniane 
wypełnienie...
Nie wiem, jak wrócę do zwykłej,
sztucznej ocieplinki...

Pikowanie na czymś takim, to bajka...
nie potrzebne szpilki, agrafki...
ani klej...


Zdrada sięgnęła również nici.
Nie są to jak zwykle nici marki "nijakie"
tylko specjalne do haftu komputerowego.
...z połyskiem...
idealne do pikowania.


Pikowaniem też się pobawiłam, każdy segment 
inaczej, innym kolorem, wszystko z wolnej ręki.

pozdrawiam, Ola


sobota, 29 listopada 2014

Pirackie klimaty....


Mój ostatni patchwork tak się spodobał,
że dostałam zamówienie na następny zestaw,
co mnie bardzo cieszy, 
bo szycie dla dzieci to frajda.
Miało być coś dla 
"typowego amerykańskiego pięciolatka".
:) :) :), jakbym takich spotykała co dzień ;)

Inspiracją był fragmencik tkaniny.
Wybrałam klimat piracko- morsko- małpkowy.


W skład zestawu wchodzi trzywarstwowy,
 pikowany patchwork 160 x 200 cm,
dwie poszewki na poduszki 45 x 45 cm
oraz girlanda chorągiewek. 

Motyw girlandy powtórzony jest na patchworku
jako aplikacja.




Wiem. Zdjęcia są złej jakości, 
ale innych nie będzie.
Zestaw poleciał w świat tuż po tym,
jak obcięłam ostatnią niteczkę.


Mam nadzieję, że Samowi się spodoba...


Spód z mięciutkiej, " misiowatej" tkaniny,
w środku ocieplina.

***

Kiedy ja się wyśpię?

W mojej Szkole Patchworku po uśpionym
listopadzie zajęcia idą pełną parą.

W soboty, niedziele i w tygodniu.
Są zajęcia grupowe i indywidualne,
pomału miejsce zaczyna skupiać bardzo fajnych ludzi,
 którzy szyją, lub chcą się nauczyć.
Szyjemy patchworki ,
ostatnio zaczęłam zabawę z ciuchami...
Przypominam sobie wszystko, co umiałam
zanim zamknęłam się w patchworkach.

Podziwiam ludzi, którzy z taką cierpliwością
podchodzą do nauki.
Stawiają przed sobą całkiem trudne cele
(choćby dziś) a zaczynają od zera.

Ja przy maszynie się wychowałam, 
szycie mam we krwi.
***
Ale się rozpisałam,
późno już,
jutro kursy,
DOBRANOC.

wtorek, 25 listopada 2014

Efekt Motyla i kursy szycia


Dawno mnie tu nie było...
Z ostatniego postu udało mi się zamieścić tylko tytuł,
nawet nie zauważyłam...

Bardzo wciągnęła mnie praca w "Patchworku",
jak mówią znajomi.
***
nie mam czasu na dom
nie mam czasu na jesień
nie mam czasu na przyjaciół
nie mam czasu na ogrody
nie mam czasu na szycie
...
Zakopałam się w papierach, 
mam wrażenie, że one się wciąż mnożą.
W rozliczeniach, mailach,
internecie,
telefonach...
...
I gdyby nie czysty przypadek,
gdyby Pewien Znany Reżyser
nie wybrał na jeden z planów swojego filmu
właśnie naszej i bocznej ulicy,
pewnie dalej nic by nie powstało.
...
Ale takim zamówieniom się nie odmawia,
szyłam więc po nocach i żyłam w biegu,
a to dopiero początek...

Oto, co powstało (miedzy innymi)
dla małej dziewczynki:




Kocie aplikacje z imienia:





Od spodu miluśka, ciepła tkanina, wewnątrz wypełnienie.
Pikowane wszystko wzdłuż szwów.




O KURSACH

Są już zaplanowane kursy na najbliższy czas,
 zapraszam TUTAJ ( klik).

***
Na koniec
kilka zdjęć z planu filmu "St. James Place":







 Pozdrawiam serdecznie wszystkich moich cierpliwych Gości.
Ola